influencerka fitness
australia & Świat
168 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Samochód zatrzymał się pod domem w cichym zawahaniu silnika, a Rina od razu rozpięła pas, nie czekając na koniec brzmienia dźwięku. Lubiła ten moment, gdy słońce odbijało się w szybach jej frontowego tarasu, rzucając złote refleksy na biały żwir podjazdu — jakby dom sam wyciągał do niej ręce, zapraszając z powrotem. Otworzyła drzwi, nie śpiesząc się ani trochę. Zsunęła się z siedzenia z gracją, jakby wcale nie miała w nogach intensywnej gry z kortu, tylko leniwy spacer po plaży. Wciąż lekko rozgrzana od słońca i ruchu, z włosami zbitymi w niedbały kok i pojedynczymi kosmykami, które uciekły w czasie jazdy, a mimo to nie wyglądała na zmęczoną. Przeciwnie — sprawiała wrażenie jeszcze bardziej obecnej, jeszcze bardziej siebie. Zatrzymała się na moment przy drzwiach, poprawiając ramiączko topu i rzucając przez ramię luźne:
Zajmie mi chwilę. Wskoczę tylko pod prysznic, zabiorę rzeczy i możemy lecieć dalej — zamilkła, przez moment po prostu patrząc na własne drzwi, jakby przez nie mogła już poczuć chłód kafli pod bosymi stopami, zapachu swoich ulubionych kosmetyków i pianki do ciała.

Potem odwróciła się z lekkim uśmiechem. Był miękki, przeciągnięty — i bardzo kobiecy, bezpretensjonalny, ale niepozbawiony napięcia.
Chyba że… — zaczęła, przekrzywiając głowę, a na jej ustach zatańczył cień figlarności. — Masz ochotę skrócić czekanie. Woda leci z góry, jest dużo miejsca. Praktyczne rozwiązanie — nie powiedziała tego z zaczepnością. Raczej z tą lekkością, która nie potrzebowała dopowiedzeń — z tą charakterystyczną dla niej pewnością siebie, która pozwalała rzucać takie propozycje jak mimochodem, zupełnie naturalnie, jakby były częścią dnia. Bo przecież były.

Nie czekała na odpowiedź. Złapała za klamkę i pchnęła drzwi, zostawiając je lekko uchylone za sobą — w razie gdyby jednak chciał wejść.

Mario Mancini
Dziedzic czekoladowej fortuny
w rodzinnej firmie Mancinich
187 cm
36 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
#15 powiedzmy

Mario był człowiekiem, który nie lubił nudy. Choć czasem chciał i potrzebował usiąść na kanapie i nie ruszać się przez pół dnia, aby naładować swoje bateryjki. Jednak wszystkie przygody, wyjazdy, imprezy, poznawanie nowych osób, czy też próbowanie nowych sportów? Totalnie był za. Więc wizja wycieczki bez konkretnego planu z Riną była naprawdę kusząca.
Mario nie był mężczyzną, który na wycieczkę wyjeżdża z jednymi świeżymi majtami i maszynką do golenia, więc też potrzebował się spakować. Choć miał w tym wprawę i nie powinno mu to zająć zbyt wiele czasu, na pewno by to zdążył zrobić w czasie, gdy parę willi dalej Rina robiłaby dokładnie to samo.
-Kusisz, kusisz-przyznał, nie kryjąc się z tym. Można było śmiało założyć, że gdyby nie mieli dalszych planów, to mężczyzna wręcz by oczekiwał takiego zaproszenia. Czasami był jak te obślizgłe typy z tindera co na wieść o prysznicu, oburzają się, że JAK TO BEZ NIEGO. Tyle, że Mancini był nie dość że przystojny jak diabeł, to jeszcze bogaty i mu wiele rzeczy przez to wychodziło na sucho. A wręcz uważano, że to urocze.
-No dobrze, należy w końcu oszczędzać wodę-powiedział. Wyćwiczonym ruchem zaparkował samochód i wyszedł z niego, podążając za kobietą. To nie był jego pierwszy raz pod tym adresem, czuł się dość swobodnie. -Szybki prysznic i jedziemy przed siebie, tak? -upewnił się. Nie, żeby nie był zainteresowany tym, jaka magia mogła się zadziać w tych czterech ścianach, bo byłoby to wierutne kłamstwo. Dlatego zrzucił swoje białe adidasy lekko ubrudzone mączką kortową tuż za drzwiami, a krocząc parę kroków za kobietą, powoli zrzucał swoje ubrania. W końcu szli w stronę prysznica, prawda?

Rina Moretti
influencerka fitness
australia & Świat
168 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
trigger warning
lekka erotyka
Rina usłyszała znajomy trzask drzwi i uśmiechnęła się pod nosem. Uwielbiała ten jego entuzjazm — szybki, prosty, pozbawiony zbędnych analiz. Taki, który potrafił dodać pikanterii nawet najzwyklejszym chwilom. Nie odwracała się. Ruszyła przed siebie, zostawiając drzwi uchylone jak zaproszenie — ciche, ale jednoznaczne. Szła powoli przez dom, jakby każda deska podłogi znała rytm jej kroków. Po drodze zsunęła spódniczkę, zostawiając ją na podłodze obok fotela. Włosy rozpuściła jednym ruchem, pozwalając im opaść na ramiona, gdy skręcała w stronę łazienki. Top zdjęła tuż przed progiem, bez pośpiechu, jakby zrzucała z siebie nie tylko ubranie, ale i resztki dnia.

Weszła do łazienki, jakby właśnie wchodziła na scenę. Zdecydowany ruch dłoni — i woda zaczęła spływać z deszczownicy na matową mozaikę płytek. Para zaczęła otulać przestrzeń powoli, dyskretnie, jak kurtyna unosząca się przed pokazem. Odwróciła się do drzwi. Stała boso, w bieliźnie, lekko oparta o blat marmurowego blatu, z jedną nogą wysuniętą nieznacznie do przodu. Jej spojrzenie było miękkie, ale skupione — jakby wyzywające bez słów. Palcem przesunęła po pasku stanika na ramieniu i pozwoliła mu opaść niżej. Zatrzymała go na miejscu tylko gestem — grą napięcia, kontrolą.
Możesz teraz — rzuciła w przestrzeń, cicho, niemal jakby mówiła do własnego odbicia.
Jeśli potrafisz.

Mario Mancini
Dziedzic czekoladowej fortuny
w rodzinnej firmie Mancinich
187 cm
36 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Mario wiedział czego chce od życia. Nie musiał się zastanawiać, czy faktycznie dobrze będzie jakby poszedł za Riną, czy może lepiej odwalać jakieś gierki z nią, które same w sobie nie były zły, ale... on niespecjalnie lubił się w nie bawić. Wiedział, że dziewczyna jest piękna, sympatyczna i generalnie jest kimś, z kim on lubi spędzać czas. Dla niego decyzja była prosta, zwłaszcza że tak naprawdę w jego stronę zostało skierowane zaproszenie. A pięknych pań nie należało pozostawiać w zawieszeniu, prawda?
Mario kroczył parę kroków za kobietą, trzymając taką odległość od niej, aby najlepiej było mu oglądać ten spektakl, który odgrywała tylko i wyłącznie dla niego. Wiedział, że może zachowywała się podobnie względem innych, czy w internecie aby zyskiwać lajki, to go w tym momencie absolutnie nie interesowało - teraz grała dla niego i nikogo innego.
-I skorzystam-powiedział, podchodząc do kobiety już na kilkadziesiąt centymetrów, zrzucając z siebie sportowe spodenki i bieliznę. -Panie przodem-powiedział, mając na myśli, by Rina jako pierwsza weszła pod strumień wody. W końcu była gospodarzem tego miejsca. Zachęcając ją do tego, wyciągnął przed siebie dłoń, aby delikatnie zrzucić z jej drugiego ramienia ramiączko stanika, zachęcając ją do pozbycia się go. Złożył pocałunek na jej żuchwie, schodząc niżej w stronę jej obojczyka. Cóż, może nie był to najlepszy sposób, aby się pospieszyć i zmierzać ku przygodzie, ale... Nieważne. Wszystko było nieważne w tym momencie, bo wydawał się w tym momencie być najważniejszy i najciekawszy. -Wiesz dobrze, że jestem mężczyzną wielu talentów-wyszeptał jej prosto do ucha, odrywając się na moment od jej skóry. Nie była to do końca prawda, choć faktycznie, pewne talenty miał. Wielu nie miał, ale to nie był moment na szczere wyzwania. 100% otwartość nie zawsze była seksowna. I w tym momencie by nie była!

Rina Moretti
influencerka fitness
australia & Świat
168 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Poczuła na skórze jego ciepły oddech i delikatny ciężar dłoni zsuwającej ramiączko, lecz ani na moment nie przyspieszyła. Lubiła ten kontrast — jego bezpośredniość, niemal niecierpliwą, w kontraście do jej świadomego, kontrolowanego tempa. Materiał opadł cicho na podłogę, a ona, jakby zupełnie obojętna na ten drobny akt rozbierania, odsunęła się o krok w stronę strumienia wody. Para gęstniała z każdą sekundą, otulając ich miękką, wilgotną zasłoną, która dawała więcej prywatności niż jakiekolwiek zamknięte drzwi. Oparła dłoń o chłodną taflę szkła, czując wyraźny kontrast między nią a coraz cieplejszymi kroplami, które spływały po jej ramionach. Woda rozmywała kształt jej ciała, rozlewając się smugami po skórze. Kącik jej ust uniósł się lekko, a w tym uśmiechu było coś więcej niż tylko przyjemność — była w nim subtelna obietnica, że pozwoli mu być blisko, ale tylko na warunkach, które ona sama ustali. Spojrzenie, rzucone przez ramię, trwało zaledwie chwilę, lecz niosło w sobie wyraźny komunikat. W jego słowach o wielu talentach pobrzmiewała pewność siebie, a ona — choć nie zaprzeczyła — wolała zostawić je jako wyzwanie. Milczące, ale czytelne.
To się okaże — mruknęła miękko, głosem, który z łatwością mógłby pomylić się z westchnieniem. Woda zmywała z niej resztki dnia, tuszując jednocześnie drobne drgania mięśni pod skórą. Ruchy Riny pozostały spokojne, wręcz leniwe, jakby każda sekunda miała znaczenie. Każdy gest, czy to przesunięcie włosów na plecy, czy obrócenie bioder w jego stronę, stawał się osobnym zaproszeniem.

Nie musiała się spieszyć. W tej grze przewaga należała do niej — a on miał to poczuć na własnej skórze.

Mario Mancini
Dziedzic czekoladowej fortuny
w rodzinnej firmie Mancinich
187 cm
36 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Jedno było prawdą, Mario nie był cierpliwą osobą, raczej wiedział, że jak coś chce, to wystarczy tylko po to sięgnąć. Był człowiekiem, być może trochę rozpieszczonym, który wierzył, że wszystko mu się od życia należy. I może to było błędne myślenie, ale często nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko robić coś bez zbędnego myślenia. A w tym Mancini był bardzo dobry. Nie to, że nigdy nie myślał, bo zdarzało mu się to bardzo często, ale był nauczony, że wiele mu się od życia należy. Jak i teraz.
Nie miał jednak problemu z tym, że odeszła - ale nie potraktował tego jako policzek, czy chęć ucieczki przed nim. Potrafił się bawić w kotka i myszkę i jak na kota, to był całkiem niezły mruczek z niego! Ciemne włosy, miękkie w dotyku i lśniące (dzięki temu, że jego współlokator Bjol był mega dobry wybór kosmetyków i wybierał je również Mario), to spojrzenie i temperament. Tak, totalny kociak był z niego. Lubił gierki i zabawy, również te, które nie łączyły się bezpośrednio z seksownym wdziankiem sekretarki!
-Nie mów, że we mnie wątpisz, księżniczko-stwierdził rozbierając się do rosołu i wchodząc pod strumień wody. Wielką zaletą dużych kabin prysznicowych było to, że można było korzystać z niej w dwie osoby, a nawet w więcej! Uniósł rękę, jakby w jej stronę, jakby chciał położyć ją na jej ramieniu, lub krągłej piersi, a on tylko sięgnął do wnęki, chwytając z niej żel pod prysznic. I nie, nie zabrał się za mydlenie kobiety, tylko samego siebie. Wiedział, jak opalone, błyszczące ciało działa na kobiety. A dodatkowo cóż, zrozumiał, w jaką grę teraz grają i może nie był na prowadzeniu, ale na pewno zamierzał włączyć się do zabawy.

Mario Mancini
influencerka fitness
australia & Świat
168 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Nie odwróciła się od razu, kiedy usłyszała jego głos. Może przeciągała w ten moment chwilę, może czerpała po prostu z jego atencji — choć równie dobrze obie odpowiedzi mogły być możliwe. Krople wody spływały po jej karku, ramionach, biodrach, jakby to ciało należało teraz do samego żywiołu, a nie do niej. Ale kątem oka widziała, jak dołączył do niej pod strumieniem — pewny siebie, niemal teatralnie swobodny. Pozwoliła sobie na przeciągły uśmiech, powolny i leniwy, taki, który mówił więcej niż słowa. On chciał udowodnić, że jest graczem, że potrafi wciągnąć ją w zabawę. Dobrze. Rina uwielbiała, kiedy ktoś próbował dotrzymać jej kroku. Przesunęła palcami po własnym ramieniu, rozprowadzając wodę, jakby wcale nie interesował jej jego ruch. A jednak głowa lekko obróciła się w jego stronę — na tyle, by spojrzenie mogło spotkać się z jego na krótką chwilę, wystarczającą, by znów wyczuł tę iskrę.
Księżniczki nie wątpią, Mario — powiedziała miękko, prawie szeptem, pozwalając, by para pochłonęła końcówki jej słów. — One tylko sprawdzają, kto potrafi się postarać.

Potem odsunęła się nieznacznie w bok, jakby ustępowała mu miejsca, choć tak naprawdę była to kolejna z jej gier. Gest, który mógł oznaczać zaproszenie, a równie dobrze mógł być prowokacją. Ciepła woda oblewała jej sylwetkę, gdy delikatnie odchyliła głowę, zamykając na moment oczy — zostawiając go z widokiem, który nie potrzebował żadnych deklaracji. Kontrolowała tempo, nawet jeśli to on właśnie mydlił swoje ciało. Rina wiedziała, że to ona była punktem odniesienia, sceną, na której wszystko się rozgrywało. I to sprawiało, że jej uśmiech nie znikał ani na chwilę.

Mario Mancini
Dziedzic czekoladowej fortuny
w rodzinnej firmie Mancinich
187 cm
36 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Rina na jedno mogła liczyć, na uwagę i zainteresowanie ze strony Mario. On, mimo że był bawidamkiem, to jednak szanował kobiety i wiedział, że obdarzenie ich uwagą to było coś, co zawsze łechcze ich ego. Nie kosztowało go to nic, choć jak wiadomo, w jego przypadku pieniądze nie były żadnym problemem. W przypadku Riny również, więc w ich relacji na pewno nie o to chodziło, bo i dlaczego. Mieli inne... oczekiwania względem siebie.
Jeżeli piękna brunetka chciała być adorowana, to nie mogła trafić lepiej. Jeśli chciała się dobrze bawić? Również bingo. Jeśli chodziło jej o nieograniczony dostęp do czekolady, to mamy 3 razy tak i przechodzisz dalej. Uśmiechnął się, czując jej spojrzenie na sobie. Gdy spotkali się wzrokiem, to trochę się zdziwił, że tak szybko uciekła, zamiast wpatrywać się w niego, lekko wyzywająco. Tak, jak często robiła, a on to lubił.
-I znowu cios w moje małe serduszko, że musisz sprawdzać. Powinnaś wiedzieć, że ja się staram-powiedział i trącił ją w nos swoim palcem. Oczywiście, że się starał!
Gdy ona się odsunęła, on wyciągnął rękę w jej stronę, przyciągając jej ciało w jego stronę. A jak już niemal się stykali mokrymi ciałami, oparł ją o chłodną ścianę prysznica i oparł swoją rękę nad jej barkiem, pochylając głowę w jej stronę, dosłownie na milimetry od jej twarzy. Zamierzał ją pocałować? Być może, ale to chyba by była droga na skróty...

Rina Moretti
influencerka fitness
australia & Świat
168 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Rina poczuła, jak chłód kafli wbija się w jej plecy, podczas gdy gorąca woda spływała po jej ramionach, tworząc przyjemny kontrast. W tej ciasnej przestrzeni było w nim coś, co działało na nią mocniej niż sam dotyk. Nie musiał jej całować ani obejmować, by sprawić, że serce zabiło szybciej — wystarczył sposób, w jaki nachylał się nad nią, zostawiając jej tylko odrobinę miejsca na oddech. Znała go dobrze. To nie był przypadek, że zawsze potrafił budować napięcie. Grał na jej zmysłach jak na instrumencie, dobrze wiedząc, które struny poruszyć, by wywołać odpowiednią reakcję. I chociaż mógłby sięgnąć po to, czego chciał w jednej chwili, wybierał drogę dłuższą, bardziej okrężną, pełną niedopowiedzeń. Uśmiechnęła się pod nosem, czując jego ciepły oddech na policzku.
Naprawdę myślisz, że to takie proste? — zapytała cicho, przechylając głowę nieznacznie w bok, jakby sprawdzała, jak bardzo się zbliży. — Może i lubię — odparła, unosząc brew i celowo przesuwając się o centymetr w bok, tak że struga wody spadła pomiędzy nimi. — Ale wtedy musisz się bardziej postarać — jego spojrzenie przybrało intensywniejszy wyraz, a ona poczuła satysfakcję, że znowu udało jej się pociągnąć za sznurki tej gry. Uwielbiała obserwować, jak reagował — z lekkością bawidamka, a jednak z wyraźną determinacją mężczyzny, który nie zwykł odpuszczać.

Rina oparła się wygodniej o chłodną ścianę i pozwoliła, by napięcie rosło. Wiedziała, że im dłużej to przeciągnie, tym bardziej będzie musiał udowodnić, że naprawdę się stara. A ona… ona wcale nie zamierzała mu tego ułatwić.

Mario Mancini
Dziedzic czekoladowej fortuny
w rodzinnej firmie Mancinich
187 cm
36 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Choć większość ortopedów i chirurgów pewnie by odradzało jakiekolwiek zabawy pod prysznicem, wskazując na to, że woda i śliskie powierzchnie, a dodatkowo podeszły to znaczy zaawansowany to znaczy bycie po trzydzieste przez jednego z uczestników, może spowodować opłakane w skutkach wypadki. Ale to nic. Mając przed oczami tak piękną i tak nagą kobietę, Mario nie myślał aż tak logicznie. Z resztą, on był człowiekiem, może poważnym, może odpowiedzialnym, ale generalnie o takich głupotkach to nie myślał. Wiedział za to, że chłód kafelek i gorąc wody to mieszkanka wybuchowa. Czyli idealnie pasuje do ich dwójki, bo ich włoskie temperamenty na pewno nie były spokojne i ułożone. Dlatego też pasowali do siebie. W innych aspektach również.
-To jest bardzo proste, Rina, nie oszukujmy się-szepnął jej prosto do ucha. Może i nieco się otwierał przed nią, ale mu to nie przeszkadzało. Nie musiał być jakimś chorym tajemniczym gościem. Gra w otwarte karty również miała swoje plusy.
Brunet pokręcił głową z rozbawieniem, bo Rina po raz kolejny insynuowała, że się nie stara. A to nie była do końca prawda. Oczywiście, jakby tylko chciał, to mógłby bardziej, nie widział w tym najmniejszego problemu.
Nie był mężczyzną, który po napotkaniu najmniejszego problemu się wycofuje, lub obraża, że chyba kobieta ma za wysokie mniemanie o sobie, że chce być tak traktowana jak księżniczka, ale nie Mario. On może był babiarze, ale te wszystkie kobiety traktował po prostu dobrze i wyjątkowo. Odgarnął mokre włosy z twarzy kobiety przed sobą, będąc cały czas blisko niej, lecz nie zbliżając się za blisko. Mogła poczuć jego dłonie na swojej twarzy, czy biodro mężczyzny na swoim rozgrzanym ciele, ale choć oboje wiedzieli czym ten prysznic tak naprawdę się skończy, widać było, Manciniemu nie zależy tylko na tym, aby zamoczyć.
-Jeśli chcemy jeszcze dziś ruszyć przed siebie, powinnaś się pospieszyć z prysznicem, mała. -zaśmiał się i podał jej tubkę żelu pod prysznic.

Rina Moretti
influencerka fitness
australia & Świat
168 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Wiedziała, że to wszystko balansowało na granicy ryzyka — i nie chodziło tylko o śliskie kafelki czy zbyt gwałtowne ruchy. Cała ta sytuacja, nabrzmiała od napięcia i ciepła pary wodnej unoszącej się w powietrzu, była jedną wielką prowokacją. Uśmiechnęła się pod nosem, czując, jak jego gest i słowa odrobinę rozbroiły powagę chwili. Zamiast zbywać go kolejną uszczypliwością, sięgnęła po tubkę, którą jej podał, i rozprowadziła żel na ramionach, udając, że skupia się tylko na tej zwyczajnej czynności. Czas mijał szybciej niż się spodziewała. Chłodna ściana plecami, gorące krople na skórze i obecność Mario sprawiały, że jej ciało reagowało wbrew rozsądkowi. A jednak potrafiła się zatrzymać, znaleźć balans między prowokacją a kontrolą. Zsunęła z siebie pianę, sięgnęła po ręcznik i zwinęła się w miękki materiał, zostawiając za sobą parującą łazienkę.

W sypialni panował półmrok, przefiltrowany przez ciężkie zasłony. Rina stanęła przy toaletce, przeczesała palcami wilgotne włosy i uśmiechnęła się do swojego odbicia — lekko, jakby sama siebie rozpoznawała na nowo. Przez moment miała ochotę odpuścić wyjazd, zamknąć się w tym pokoju i pozwolić, żeby reszta dnia zniknęła. Ale wiedziała, że to nie w jej stylu.
Tylko nie mów, że planujesz spóźnić się już na sam początek — rzuciła półgłosem, sięgając po lekką sukienkę z miękkiego materiału. Zsunęła ją na ramiona, poprawiła pasek w talii i dorzuciła do tego cienką bransoletkę, która błysnęła w świetle.

Jeszcze chwila — krem do twarzy, sandały, szybkie spojrzenie w lustro. Czuła, że jest gotowa. Gotowa na drogę, na wycieczkę i na to, by sprawdzić, co jeszcze tego dnia wydarzy się między nimi, kiedy znikną ściany łazienki i chłodny chłód kafelków.

Mario Mancini
Dziedzic czekoladowej fortuny
w rodzinnej firmie Mancinich
187 cm
36 yo
Awatar użytkownika
about me
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky,
and as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
Awatar użytkownika
Można by zakładać, że ktoś taki jak Mario, człowiek rozpieszczony, w większości przypadków dostający to, na co tylko ma ochotę bez żadnego wysiłku, nie będzie zachwycony tym, że kobieta taka jak Rina nie patrzy na niego maślanymi oczami i nie staje się jego w jednym momencie. Mario nie tego oczekiwał od kobiet, takie mógł pewnie znaleźć z mniejszym lub większym wysiłkiem. Takie jak Rina- wymagały zabiegania o nie i to było dla Mario okej. Doskonale czuł się przy niej, jak był zdobywcą, a on nie miał niczego podanego na złotej tacy. Choć i w tym temacie łatwo przegiąć, co sprawiłoby, że ta relacja z przyjemnej zmieniłaby się w toksyczną relacje, a tego to Mancini nie lubił. Stawiał na bycie eko i organiczność - choć też bez przesady!
Gdy Rina zabrała się za faktyczną kąpiel, Mario zrobił to dokładnie to samo. Był na nieco gorszej pozycji, bo on musiał się ubrać z powrotem w swoje ubrania, w których grał w tenisa. Trudno, otarł się ręcznikiem i wyszedł z łazienki swojej koleżanki szukajac swojego ubrania. -Skąd wiedziałaś?-zaśmiał się, bo tak, zamierzał teraz zostawić Rinę, a samemu udać się do swojej wilii znajdującej się przy tej samej ulicy, aby się przebrać i chwycić parę ubranek na tą ich wycieczkę.
-Wyglądasz prawie tak ładnie jak przed chwilą-puścił jej oczko, mając na myśli, że bez jakiegokolwiek odzienia wyglądała równie zjawiskowo, jeśli nie bardziej. Wciągnął szorty na siebie i zwrócił się do kobiety-Jeśli mi ufasz, to bądź gotowa za dziesięć minut. Nie zapomnij o bikini, chyba że wolisz się nago kąpać w oceanie w świetle księżyca-uśmiechnął się. Byli w Australii, na pewno będą mieli okazje zrobić coś takiego i to nie było wcale aż tak szalone. -Ciao!-zawołał i zatrzasnął za sobą drzwi.
Ruszył samochodem, przejechał dosłownie 700 metrów i wpadł do swojego domu. Nie oszukujmy się, potrwało więcej niż 10 minut, zanim był gotowy i ze skórzaną brązową torbą, w lnianej beżowej koszuli i luźnych spodniach khaki wsiadł z powrotem do samochodu. Może i trochę oszukiwał, bo znalazł bardzo fajny resort vel motel na sterydach, gdzie mogli się wybrać. Czy się do tego przyzna? Absolutnie nie. Jednak z przebiegłym uśmiechem zatrzymał się pod willą Riny, naciskając na klakson, by brunetka wiedziała, że Mancini wrócił po nią, tak jak obiecał.

Rina Moretti
ODPOWIEDZ
cron