Ratownik na basenie
pullman pd sea temple resort & spa hotel
179 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Ratownik na hotelowym basenie, wierny mąż i ojciec zastępczy chłopca i psa. Nie ma ani jednej szarej komórki, ale jest kochanym dużym chłopcem z poczuciem humoru niczym z podstawówki.
Awatar użytkownika
#27

-Ale Hannah...-jęknął Ty, trzymając w ręce młotek. To budowanie kurnika to była jednak poważna sprawa, nic łatwego. Może nie było to nad wyraz trudne, ale czasochłonne. Ilość gwoździ do wbicia, desek do ułożenia.. No, jednak kury to było poważne przedsięwzięcie. Dlaczego właśnie Hannah w tym momencie, kiedy jej mąż miał młotek w ręce i piłę tuż pod ręką, postanowiła mu przekazać radosną nowinę, że następny weekend spędzie nie dość, że w dziczy, to jeszcze z jakimś totalnie obcy dla niego typem i jego dzieckiem? To znaczy, nie żeby miał coś do obcych osób, ale... Nie znał Coreya, okej? Nie był też kimś, kto ma jakąkolwiek wprawę w biwakowaniu! No i ... wciąż nie do końca czuł się w towarzystwie osób dorosłych, takich które mają wieloletnie doświadczenie w byciu rodzicem. Oni mieli Charliego ledwo od paru miesięcy, dopiero uczyli się jak to jest być rodzicami i Tyler mocno się stresował, bo nie lubił, jak ktoś go oceniał. A ten Corey... Niby Hannah mówiła, że jest spoko, że sama zna Sashę, ale ją Ty też kojarzył z odbierania młodego. Ich dzieci się skumały, ale Clarke ojca jeszcze nie poznał. I miał od razu jechać z nim na wycieczkę? Z Hanką chodził z rok, zanim gdziekolwiek razem pojechali! Było to totalnie inna sytuacja, ale wiadomo o co chodzi.
-Ja się nie znam na campingu, Charlie boi się robaków...-ten ostatni argument chyba był jednak inwalidą, bo chłopiec wybiegł z domku wołając wycieeeeecka. Tyler tylko westchnął.
-Skąd w ogóle taki pomysł? Chcesz się mnie pozbyć z domu? Masz jakieś plany? Jakieś babskie plany z Sashą, skoro ona też będzie mieć wolną chatę?-zapytał, bo czuł tutaj jakiś podstęp. Spojrzał na swoją żonę niczym Lily na Robin gdy pytała ją where is the poop, Robin?!. No właśnie Hannah, where is the poop? -Nie chcecie z nami jechać?-spróbował jeszcze raz, po tym jak wbił kolejnego gwoździa. I to nie w siebie samego, wyczyn!

Hannah Carragher-Clarke
reporterka telewizyjna
7NEWS Cairns
164 cm
26 yo
Awatar użytkownika
about me
Początkująca reporterka w lokalnej stacji telewizyjnej znana głównie z tego, że dziesięć lat temu przeżyła katastrofę lotniczą. Stara się nie myśleć o tym, że przetrwała to kosztem innych jako teoretycznie najsłabsze ogniwo. Czasem wciąż boi się życia, ale odkąd jest żoną i matką zastępczą sześciolatka, stara się budować własną pewność siebie.
Awatar użytkownika
/ po grach

Nigdy nie sądziła, że jej maleńkie marzenie o maleńkim kurniczku oraz posiadaniu kilku kur stanie się rzeczywistością. Pewnie, miała taki plan, ale wydawało jej się, że nigdy nie dojdzie do etapu jego finalizacji, że wszystko to będzie jedynie w sferze jej marzeń. Chciała mieć to wszystko już teraz, zaraz, ale gdy na horyzoncie pojawiła się nieco inna opcja, taka, która wiązała się z "socjalizacją" jej męża i syna, zdecydowanie była za! A kobiety, jak to kobiety... Im wystarczy tylko pół spojrzenia i od razu się dogadają. Tak właśnie było z Sashą Bakker.
- A myślisz, że oni się na tym znają? Corey i Scotty też nie umieją w campingi. Właśnie dlatego uznałyśmy, że powinniści wyjechać razem, we czwórkę. Wszyscy będzicie na tym samym etapie, więc szanse są wyrównane.
Nie chciała porównywać ich rodzinnych sytuacji. Pewnie, byc może wspomniała kiedyś mężowi o tym, że Sasha wychowywała syna samotnie, że jego ojciec wciąż był w pobliżu. Tak, to nie to samo, ale sytuacja Charliego była odrobinkę zbliżona do tego, co działo sie u Brooksów.
Umówmy się - kiedy dwie baby się na coś umówią, to ich faceci nie mają innego wyjścia, jak tylko przytaknąć.
- To jest naprawdę fajne pole namiotowe. Pewnie, będą tam robaki, ale nie przesadzajmy! Pamiętasz jak wrócił do domu cały w błocie? Robaki to chyba jakieś słowo-klucz dla chłopków w jego wieku - uśmiechnęła się. - Nawet gdybyś zaczął mnie torturować, to nie powiem ci, że zaplanowałyśmy sobie babski weekend z Sashą i że może dołączy d o nas taka Annie. Jej córka jest młodsza, ale odstawi ją do dziadków. Serio, Ty, wszyscy na tym skorzystają, a taki męski wyjazd będzie doskonałym sposobem na spędzenie wolnego czasu.
Przecież nie wyśle go tam siłą. Kto wie, może tak byłoby najpiej okej okej, ona i Sasha już i tak ich zapisały, ale naprawdę chciała, by faceci jej życia wyjechali razem.

Tyler Clarke
Ratownik na basenie
pullman pd sea temple resort & spa hotel
179 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Ratownik na hotelowym basenie, wierny mąż i ojciec zastępczy chłopca i psa. Nie ma ani jednej szarej komórki, ale jest kochanym dużym chłopcem z poczuciem humoru niczym z podstawówki.
Awatar użytkownika
To mini marzenie Hanny niebezpiecznie się rozrosło do całkiem sporego planu na przejęcie kurzego świata. To nie był mini kurnik, ani nic prostego, ale... skoro to było marzenie pani Carragher-Clarke, to nie da się ukryć, że stanowiło to ambicję Tylera, aby chociaż to zapewnić jej spełnienie marzeń. Gwiazdki z nieba zapewnić jej nie mógł duh, ani wielu innych rzeczy, ale kurnik mógł jej sprawić. Choć sam niespecjalnie przekonany do tematu.
-Jak oni też nie umieją, to nie lepiej, aby zostać w domu?-zapytał. Czwórka osób, które nie widzą z czym to się je? To brzmi jak opis jakiejś wielkiej porażki! Jakby potrafili, jakby sami camperowali... Mogliby pomóc z rozłożeniem namiotu, czy zapaleniem ogniska... A tak, to będzie flip i flap do kwadratu, bo z maluchami, którzy muszą obserwować jak ich ojcowie sobie nie radzą i narażają ich na niebezpieczeństwo w dziczy! No super, brzmi idealnie.
Rodzinnie byli zgoła inni, może życiowe sytuacje były nietuzinkowe, jednak tak naprawdę nie mieli wiele wspólnego ze sobą. To nie znaczyło jednak, że nie znajdą wspólnego języka, czy się po prostu nie polubią. Nie musieli mieć wspólnych traum, aby się rozumieć. Tyler nie miał nic przeciwko temu, aby poznać kogoś nowego dżiz jak to brzmi :lol:, ludzi, którzy mają dzieci tak jak i on, ale... Czy to nie mogło się odbywać w jakiś inny sposób? Pójść na pizzę? Na ryby, ale bez nocowania poza domem?
-O nienie, Hannah, błoto a robaki to są dwie zupełnie różne rzeczy-oburzył się, lecz nie mógł powstrzymać uśmiechu, który wypełzł mu na usta. Tak, chłopcy i błoto... Tak, to szło w parze.
-Ale możecie się spotkać, nie wysyłając nas na drugi koniec kraju-to była prawda. Nie potrzebowały się wyzbywać facetów z domu, aby doskonale się bawić i szaleć przez całą noc. Kłamstwem było za to umiejscowienie campingu, mieli pojechać ledwo za granicę miasteczka. -No może tak...-westchnął. Bo w sumie, teoretycznie, ale to czysto teoretycznie, nie był to zły pomysł. Taki męski wypad. Mógłby zabrać Charliego na ryby - ale to nie wyszło ostatnim razem, na etapie kopania robaków na przynętę....

Hannah Carragher-Clarke
reporterka telewizyjna
7NEWS Cairns
164 cm
26 yo
Awatar użytkownika
about me
Początkująca reporterka w lokalnej stacji telewizyjnej znana głównie z tego, że dziesięć lat temu przeżyła katastrofę lotniczą. Stara się nie myśleć o tym, że przetrwała to kosztem innych jako teoretycznie najsłabsze ogniwo. Czasem wciąż boi się życia, ale odkąd jest żoną i matką zastępczą sześciolatka, stara się budować własną pewność siebie.
Awatar użytkownika
Jeszcze chwila i Hannah zostanie bossem kurzej mafii! Ty będzie oczywiście jej prawą ręką, a Charlie, z racji niewinnego, dziecięcego wyglądu, mógłby być dilerem jajek. Tyle dobrego, że Hannah nie zamierzała budować żadnego imperium. No, chyba że jej mężowi tak spodoba się na wyjeździe, że sam zapragnie mieć własną firmę organizującą jakieś survivalowe imprezy. Wtedy to ona pomoże we wszystkim jemu!
- Przecież nie bierzecie udziału w programie "Azja Express", tylko jedziecie na camping. Jestem pewna, że sobie poradzicie Zresztą, wszystko już sprawdziłyśmy z Sashą. W razie czego jest tam zasięg i będziecie mogli sprawdzić wszystko w sieci.
Bo na pewno istniały jakieś super poradniki w stylu "Jak rozpalano ognisko w erze kamienia łupanego" lub "Rozłóż namiot, by miała gdzie rozłożyć nogi". No, w razie czego wystarczy im "Rozbijanie obozów - poradnik dla początkujących", chociaż Hannah i tak wierzyła w to, że panowie sobie poradzą. To przecież tylko krótki wypad, a nie perspektywa spędzenia reszty życia w buszu.
- Ale zdecydowanie są ze sobą związane - odparła. - Jeśli wam się nie spodoba, to możecie po mnie zadzwonić i wtedy po was pojadę, ale byłoby naprawdę fajnie, gdybyście dali szansę temu wyjazdowi. Serio, Corey i Scotty są fajni. Nie będziecie się z nimi nudzić. Chłopcy się wybiegają, wy sobie pogadacie, wszyscy na tym skorzystają.
Ne mówiąc już o tym, że skorzystają ona i Sasha.

Tyler Clarke
Ratownik na basenie
pullman pd sea temple resort & spa hotel
179 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Ratownik na hotelowym basenie, wierny mąż i ojciec zastępczy chłopca i psa. Nie ma ani jednej szarej komórki, ale jest kochanym dużym chłopcem z poczuciem humoru niczym z podstawówki.
Awatar użytkownika
Hannah na pewno zostanie kurzym dilerem, skoro zażyczyła sobie ekskluzywny kurnik z żyrandolem i tapetami (tak, widział te próbki, które przyszły ostatnio pocztą!). Tyle miejsca zwiastowało dużo kur, a dużo kur zwiastowało wiele jajek. Oby. A oni, w trójkę, w tym Hannah z wspaniałą sylwestką, mały Tyler i wybredny Charlie nie przejedzą tych jajek do końca świata. Więc będzie musiała je podawać dalej. Czyli będzie nimi dilować. Proste. Charlie mógł być kolporterem, choć jakiś małych ilości, co by mieć pewność, że dotrą do odbiorcy cało. Poza tym, był jeszcze za mały na to, sam kręcił się po całym miasteczku.
A Tyler na pewno nie planował zostać żadnym survivalowcem, marzenie jedno już miał i była nim własna łajba. Tyle lat i nic się z tym nie działo. Bo albo trzeba było zrobić remont pokoju dla Charliego, a teraz ten kurnik, który był większym wydatkiem, niż na początek się to wydawało (tak, to wina żyrandolu!), więc żaglówka znowu została odsunięta w czasie. Nie, nie miał z tym żadnego problemu. Serio, nigdy nie będzie winił za to Hanki i jej pomysłów. Pewnie jakby miał jaja powiedział Hance, że jemu mocno zależy na jachcie, to namawiałaby go, by to spełnić. Tylko on nie mógł tego na głos, więc winić mógł tylko siebie.
Tyler tylko westchnął. Nie bez powodu on był pracownikiem fizycznym, a Hannah dziennikarką. To ona miała gadane, a nie on. Z tego miejsca był na straconej pozycji. -A może Wy byście pojechały, jak jesteście takie przygotowane?-uśmiechnął się, bo czuł się jakby mu żarówka zaświeciła się nad głową jak w polskiej kreskówce z lat zamierzchłych. Nie bez powodu Clarke jednak nie nazywał się Dobromir. Gdyby panie chciały pojechać na glamping, to jednak chłopcy by musieli zostać w domu. W ich towarzystwo co glam szybko by się zmieniło w szlam (czy raczej błotko, ale to sie nie rymuje xd).
-Ale na pewno przyjedziesz po nas, jeśli zadzwonie?-zapytał, jakby małe dziecko upewniało się u mamy, że jak w szkole będzie źle, to wystarczy jeden telefon i zostanie zabrany do domu. I to w liczbie pojedynczej, bo istniała spora szansa, że skoro Scotty i Charlie byli już kumplami, to oni raczej problemu mieć nie będą. Ale Ty? On nie był duszą towarzystwa.
Zabił się za dobijanie kilku gwoździ, więc może nie da się powiedzieć, że zapadła między nimi cisza, ale przynajmniej Ty się zamknął na chwilę.-Nie ma szans, żebyś mi odpuściła, nie?-zapytał w końcu.

Hannah Carragher-Clarke
reporterka telewizyjna
7NEWS Cairns
164 cm
26 yo
Awatar użytkownika
about me
Początkująca reporterka w lokalnej stacji telewizyjnej znana głównie z tego, że dziesięć lat temu przeżyła katastrofę lotniczą. Stara się nie myśleć o tym, że przetrwała to kosztem innych jako teoretycznie najsłabsze ogniwo. Czasem wciąż boi się życia, ale odkąd jest żoną i matką zastępczą sześciolatka, stara się budować własną pewność siebie.
Awatar użytkownika
Próbki były do... innych pomieszczeń. Zdaje się, że kobiecie tak mocno spodobało się budowanie, remontowanie i urządzenie wnętrz, że planowała już pewne przeróbki w ich domu. Pewnie, jeśli zostaną resztki, wytapetuje nimi kurnik, żeby... No, żeby kurom było cieplej. Może dzięki tapetom wiatr nie będzie wiał tak mocno i ptaki nie zmarzną?
- A żebyś wiedział, że doskonale byśmy sobie poradziły! I kto wie, może faktycznie kiedyś gdzieś pojedziemy? Ale dopiero po was. Wy macie już zaklepany termin.
No i na wszelki wypadek wszystkie szpitale w okolicy były już obdzwonione. Hehe, tak naprawdę to nie, ale kto wie, może warto będzie to zrobić? Profilaktycznie, na wszelki wypadek. Bardziej obawiałaby się tu o chłopaków Sashy, bo jednak tym swoim ufała.
- Tak, na pewno - uśmiechnęła się. Chyba że akurat będzie piła wino z Bakker, wtedy oczywiście nie wsiądzie do auta, ale o tym może lepiej nie wspominać. Zresztą, była przekonana, że Tyler odnajdzie się na wyjeździe. Nie chodziło przecież o coś krępującego w stylu "pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu w kraju, w którym nie znają angielskiego", tylko prawdziwą męską przygodę. Clarke'owie mieszkali w Tingaree. Ta dzielnica była wymagająca, a skoro mężczyzna radził sobie z młotkiem i budową kurnika, to z pewnością poradzi sobie z obozowym życiem.
- Słuchaj, jeśli naprawdę nie chcesz jechać, to przecież cię nie zmuszę - uśmiechnęła się - ale byłoby fajnie, gdybyś przynajmniej spróbował. Może okaże się, że naprawdę miło będziesz to wspominał?
Tak przecież bywa. Czasem człowiek nie ma na coś ochoty, a potem okazuje się, że wzięcie w tym czymś udziału okazuje się przyjemnym przeżyciem.

Tyler Clarke
Ratownik na basenie
pullman pd sea temple resort & spa hotel
179 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Ratownik na hotelowym basenie, wierny mąż i ojciec zastępczy chłopca i psa. Nie ma ani jednej szarej komórki, ale jest kochanym dużym chłopcem z poczuciem humoru niczym z podstawówki.
Awatar użytkownika
Eh, dać komuś palec, to weźmie całą rękę. No, ale... Oczywistym było to, że jak Hannah ładnie poprosi i obieca pomoc, to wiadomo, że Tyler się zgodzi. Bo nie oszukujmy się, ich chatka nie była wcale w najlepszym stanie... Tylko jeśli kobieta ma zapędy farmerskie, to może nie warto marnować sił i pieniędzy na remontowanie chatki w Tingaree? To zawsze będzie tylko chatka, a nie dom, który może być luksusowy. Clarke'owi absolutnie to nie przeszkadzało, jemu źle byłoby w marmurach i złoceniach, to nie ten typ człowieka!
-Absolutnie w to nie wątpię, Hannah-uśmiechnął się lekko, bo gdzież by śmiał coś takiego sugerować swojej żonie. Totalnie abstrahując od tego, że w dużo gorszych warunkach Hannah przeżyła dużo dłuższy czas. Choć camping mógł być dla niej traumatyzujący, to na pewno poradziłaby sobie!
To, że swoim chłopakom ufała, to już było coś. W końcu Charlie był... nie obrażając go, lekko fajtłapowaty. Może nie w podejściu do życia, ale w bieganiu, wpadaniu w kałuże i tak dalej. A Tyler? No, jemu też się raz na jakiś czas działo, choć chyba już wszyscy zapomnieli o jego wypadku rok temu w pracy, gdzie zemdlał, rozbił głowę i tak dalej, a w szpitalu w trakcie pobierania krwi ponownie odwalił kitę. Także trudno mieć pewność, że jak komuś coś się stanie, to będzie to akurat będą Brooksowie, just sayin'.
-No nie wiem, Hannah...-mruknął, ale w jego słowach można było już wyczuć to, że to tylko takie gadanie. Z resztą Carragher-Clarke nigdy chyba nie wątpiła, że Taj to kręci nosem bo tak wypada. I faktycznie, to mogła być fajna przygoda, tylko on niespecjalnie lubił nowości i sytuacje, których nie znał. A teraz to już w ogóle, bo jak miał dobrze się zająć Charliem, skoro sam nie czułby się zbyt pewnie w nowym otoczeniu? Młody to przynajmniej znał Scotty'ego, a on? Pewnie tylko minął się z Coreyem gdzieś na szkolnym korytarzu!


Hannah Carragher-Clarke
reporterka telewizyjna
7NEWS Cairns
164 cm
26 yo
Awatar użytkownika
about me
Początkująca reporterka w lokalnej stacji telewizyjnej znana głównie z tego, że dziesięć lat temu przeżyła katastrofę lotniczą. Stara się nie myśleć o tym, że przetrwała to kosztem innych jako teoretycznie najsłabsze ogniwo. Czasem wciąż boi się życia, ale odkąd jest żoną i matką zastępczą sześciolatka, stara się budować własną pewność siebie.
Awatar użytkownika
Kto wie, może faktycznie trzeba będzie kiedyś o tym pomyśleć? A skoro tak, może warto od razu zorganizować sobie mobilny kurnik? Taki na kółkach, który będzie można łatwo doczepić do haka samochodowego oraz przewieźć gdzieś na drugi koniec Lorne Bay (lub zabrać ze sobą na wczasy, gdy rodzinka Clarke'ów na takowe się wybierze).
No właśnie. Temat campingów z jednej strony mógł być dla niej zabójczy, ale z drugiej... Istniała szansa, że dzięki temu pozbędzie się traum. Pewnie, nikt nie zaproponuje jej spędzenia miesiąca w dziczy, ale dzień, potem dwa, innym razem cały weekend...
- Zawsze wydawało mi się, że facetom łatwiej jest nawiązać znajomość z innym facetem niż nawiązać znajomość kobiecie z kobietą - zmarszczyła nieco czoło. - Wam wystarczy tylko chwila rozmowy. Pogadacie o wyjeździe, o tym, czym przyjechaliście, jakie macie namioty, a potem wszystko jakoś już pójdzie.
Być może jej tok myślenia wynikał z jej własnych uprzedzeń i obaw, ale i bez nich, już na etapie szkolnym, miała nieodparte wrażenie, że chłopcom łatwiej jest się porozumieć. Dziewczyny były gorsze, ostrzej ze sobą rywalizowały. Gdy miały takie same sukienki, zostawały śmiertelnymi wrogami, podczas gdy przedstawiciele płci przeciwnej mający takie sam koszule i koszulki, zostawali najlepszymi przyjaciółmi. Może w przypadku obu mężczyzn będzie podobnie?
- Wierzę w ciebie. Na pewno dasz radę - podeszła nieco bliżej i objęła go w pasie, po czym stanęła na palcach, by delikatnie cmoknąć go w usta. Kto będzie w niego wierzył, jeśli nie ona?

Tyler Clarke
Ratownik na basenie
pullman pd sea temple resort & spa hotel
179 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Ratownik na hotelowym basenie, wierny mąż i ojciec zastępczy chłopca i psa. Nie ma ani jednej szarej komórki, ale jest kochanym dużym chłopcem z poczuciem humoru niczym z podstawówki.
Awatar użytkownika
Patrząc na to, że kurnik nie miał żadnych fundamentów, to na pewno dałoby się go przenieść - pytanie jednak, czy taka budowla by przetrwała taką wycieczkę, nawet jeśli to był krótki dystans w tym samym miasteczku. Patrząc na to, że raczej nigdy nie będą mieli jakiejś znacznej nadwyżki kasy, to pewnie kupią czyjąś farmę, a kto wie, może tam będzie już kurnik i nie będzie trzeba było nic przenosić? Kto wie, kto wie. Nie była to jednak rozmowa na teraz, bo w najbliższych tygodniach na pewno nie będą podejmowali takiej decyzji. Może kiedyś... Fajnie w sumie byłoby mieć coś takiego, własny kawałek ziemi, własny warsztat, czy coś. Może drugiego psa?
Pewnie, camping z którego bez większej zadyszki można było dojść do miasta, cywilizacji to coś zupełnie innego niż dzicz i odosobnione miejsce. Tyler jednak do tematu traum swojej żony podchodził trochę jak pies do jeża i choć doskonale ją wspierał, to nie zawsze wiedział, co może ją triggerować. Dlatego też jeśli ktoś miał zostawić chałupę wolną, to Ty jednak... jednak był gotowy samemu wybrać się na ten camping. To mogła być dobra zabawa, ale trochę się jednak obawiał tego, że z obcymi ludźmi.
-Czy ja wiem?-zastanowił się. Może tak było? -A wy nie macie o czym niby rozmawiać? Fatałaszki, kolor lakieru do paznokci.../b]-zaśmiał się. No, ale faceci to prawda. Mogli sobie pokazywać, czy porównywać co nie co. Hehe, w środku będą wśród swoich, żadnych pań w zasięgu... ich obozowiska, bo na campingu pewnie będą inne osoby.
Czy to znaczy, że oprócz takiego samego biletu na camping, Saszka i Haneczka kupimy chłopcom takie same koszule w hawajskie kwiaty z lini Bolo Kowalski, 3 +1 gratis? (w końcu każdy pan miał swoją mini wersję, stąd 4).
-No nie wieeem-uśmiechnął się i objął swoją żonkę w pasie. Gdyby nie miał na sobie rękawic roboczych, to pewnie by i zrobił coś więcej, bo jakimś dziwnym trafem, jak tylko się zbliżali do siebie, to Charlie dostawał jakiś nadprzyrodzony znak i przeszkadzał swoim rodzicom. Na razie jeszcze go nie było, bo po obiegnięciu podwórka wrócił do wnętrza domu i pewnie siedział przed telewizorem. Więc Clarke zaczął zrzucać rękawiczki, aby trochę... pomacać swoją piękną żonę.

Hannah Carragher-Clarke
reporterka telewizyjna
7NEWS Cairns
164 cm
26 yo
Awatar użytkownika
about me
Początkująca reporterka w lokalnej stacji telewizyjnej znana głównie z tego, że dziesięć lat temu przeżyła katastrofę lotniczą. Stara się nie myśleć o tym, że przetrwała to kosztem innych jako teoretycznie najsłabsze ogniwo. Czasem wciąż boi się życia, ale odkąd jest żoną i matką zastępczą sześciolatka, stara się budować własną pewność siebie.
Awatar użytkownika
A czy kury przeżyją przeprowadzkę do innego kurnika? One znały już swój teren (okej, jeszcze nie znały, ale Hannah wybiegała już w przyszłość i zakładała, że tak będzie), co się stanie, jeśli się je z niego zabierze i umieści w zupełnie innym miejscu? To na szczęście zagadki związane z daleką przyszłością, bo w tym momencie małżeństwo miało całe mnóstwo spraw na głowie.
- My też się dogadamy, ale najważniejsze jest to, żebyście to wy się dogadali. Ty, na pewno dacie radę.
Bankowo! Panie były pewne przygotowane na to, że panowie będą sobie gadać, plotkować, wymieniać się doświadczeniami i zdaje się, że żaden z nich nie powie nic złego. Mieli super kobiety i powinni to docenić, podobnie jak fakt, iż te pchały ich razem na camping. Mało to było pań totalnie nie interesujących się życiem swoich partnerów? Im bardziej zadowolony facet, tym bardziej zadowolona pani!
Oczywiście istniała też konfiguracja, która zapewniała szczęście obojgu jednocześnie, hehe.
Ani troche nie przeszkadzało jej to, że mąż zdjął rękawiczki. Przeciwnie. Być może liczyła odrobinkę na to, że zdejmie też coś więcej, ale znając życie Charlie zaraz przybiegnie i z romantyzmu nici. Mimo to nie zamierzała się jakoś specjalnie krygować, bo totalnie nie przeszkadzało jej to, że mąż chciał sobie pomacać. Przecież nie robili nic złego, kur jeszcze nie mieli, więc nie sprowadzą ich na złą drogę.
- Jak myślisz, jak długo będziesz dziś pracował? - spytała niespodziewanie. - Bo już mam na oku kilka kur i jeden zaprzyjaźniony hodowca obiecał, że przetrzyma je dla mnie przez kilka dni, ale... Sam rozumiesz, niedługo będę musiała je odebrać...
Okej, być może wcześniej mu tego nie powiedziała. Może zapomniała, może celowo o tym nie wspominała... Czy to było ważne? Liczyło się to, że drób rzeczywiście miała już zamówiony. I to nie byle jaki! Same ozdobne kurki i pięknego koguta na sam początek hodowli!

Tyler Clarke
Ratownik na basenie
pullman pd sea temple resort & spa hotel
179 cm
27 yo
Awatar użytkownika
about me
Ratownik na hotelowym basenie, wierny mąż i ojciec zastępczy chłopca i psa. Nie ma ani jednej szarej komórki, ale jest kochanym dużym chłopcem z poczuciem humoru niczym z podstawówki.
Awatar użytkownika
Kury to nie świnki, które nie podnoszą głowy do góry i nieba nie widzą, więc być może zauważą, że jednak znajdują się gdzieś indziej, już nie w tingaree. Tylko to, że to zauważą, to dopiero połowa sukcesu, musi je to obchodzić. Może jak się da im ziarna czy inne obierki czy smakołyki, to totalnie oleją zmianę kodu pocztowego? Tyler średnio ogarniał to, co Hanka mu mówi między wierszami i jak interpretować jej słowa, albo stwierdzić, co Charlie miał na myśli, żeby w ogóle mieć czas obawiać się o tym, co sobie kurki myślą. No litości!
-No dobra, dobra-No dobra, może były szanse na to, aby Tyler i Corey się dogadali, bo jednak oboje byli dość luźnymi typami, bez kija w tyłku, którzy żyją tak, aby się dobrze bawić, ale jednak będzie to wymuszone, bo przecież można było zorganizować najpierw jakieś mniej zobowiązujące spotkanie? Nakierować ich, by myśleli, że ten camping to jest ich własny pomysł? A nie rzucać ich na głęboką wodę i przed ostatnim całusem na do widzenia pozywać zdjęcie ich nowego przyjaciela, by się znaleźli jak na randce w ciemno!
Tyler liczył, że Charlie odnalazł właśnie coś super interesującego w telewizorni, którą oczywiście, że potrafił sam ogarniać. Tak samo jak włączać gierki na telefonach obojgu rodziców, bo hasła nie były tematem tabu w tym domu. Nie oszukujmy się, największą zdradą w tym domostwie mogło by być, że jedno poszło na pizzę bez tego drugiego.
Miał ochotę pomacać trochę swoją żonę i cieszyć się jej towarzystwem. Może i spędzali czas wspólnie, ale... nie tak, jak do tej pory. Trochę mu tego brakowało, no ale kto by się dziwił mając taką żonkę? No właśnie... Może następnym uknutym planem powinna być nocowanka Charliego u Brooksów? Oczywiście później by się odwdzięczyli!
-Zaprzyjaźniony hodowca...-przewrócił oczami, no bo jak to zaprzyjaźniony, skoro Hannah nie miała jeszcze ani jednej kurki? Jak się zaprzyjaźnili? To jakiś stary znajomy? Drobiowa miłość?-Nie no, Haneczka... Brak dachu to może nie problem, ale chyba za wcześnie jeszcze na kury...-powiedział. Już jedne zwierzęta hasały ochoczo po Lorne Bay i ledwo miasteczko żyło, więc może nie warto ryzykować stworzenia jakiegoś gangu niczym biedroniaków?

Hannah Carragher-Clarke
reporterka telewizyjna
7NEWS Cairns
164 cm
26 yo
Awatar użytkownika
about me
Początkująca reporterka w lokalnej stacji telewizyjnej znana głównie z tego, że dziesięć lat temu przeżyła katastrofę lotniczą. Stara się nie myśleć o tym, że przetrwała to kosztem innych jako teoretycznie najsłabsze ogniwo. Czasem wciąż boi się życia, ale odkąd jest żoną i matką zastępczą sześciolatka, stara się budować własną pewność siebie.
Awatar użytkownika
Okazuje się, że świnki mogą zobaczyć niebo! Muszą tylko pojechać do Kielc i stanąć przy słynnej instalacji artystycznej "Niebo Kielc". Słyszałam opinie, że to opcja specjalnie dla prosiaczków i ich rodzin, by mogły pogapić się na chmurki, słoneczko i inne obiekty bez podnoszenia głowy!
- Gdybyś uznał, że nie chcesz już nigdzie z nim wychodzić, to na pewno nie będę cię do tego namawiać. Serio. To ma być przyjemność dla was obu.
Fakt, może i panie wepchnęły ich w sytuację, z której nie mogli się wycofać, ale obie mocno wierzyły w to, że TO wypali. Hannah nawet teraz w to wierzyła! Mimo wszystko postara się, by kolejny raz, o ile takowy nastąpi, wszystko odbyło się tak, chciałby tego Ty. Tylko... Dopóki panowie się nie sprawdzą, nie będzie żadnej gwarancji, że się dogadają, chociaż i to niczego nie gwarantowało. To dlatego Hannah mocno ucałowała męża, by ten wiedział, że knuła coś dla jego dobra?
I tak, nocowanko Charliego u kolegi zdecydowanie byłoby super opcją.
A jaka byłaby najlepsza? Wspólne wynajęcie super niani Andie, która wspólnie z Hunterem zajęłaby się dwójką chłopców i jej młodszymi braćmi, a zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczyliby na jakąś super randkę! Wink wink!
- Ale... Jego kury naprawdę są ładne. Możesz ze mną pojechać i obejrzymy je wspólnie, bo ja nie chciałabym chyba mieć takich... No wiesz, zwykłych, jakichś takich... Brązowych kur - nieco się skrzywiła i spojrzała na męża. Najchętniej kupiłaby ptaki już teraz, ale Tyler miał chyba rację. To jeszcze zbyt wcześnie. Co jednak szkodzi im pojechać sobie na wycieczkę za miasto? To przecież nie było daleko. To tylko... Kilkanaście, może kilkadziesiąt kilometrów... Tak bliżej stu, ale to wciąż blisko!

Tyler Clarke
ODPOWIEDZ