30 yo — 163 cm
Awatar użytkownika
about
This second chance I know won't last, but it's OK, got not regrets
20:31, 27.06.2021, Lorne Bay
- Zamknij oczy, weź głęboki wdech.


[5 dni temu]

Wnętrze samochodu pachniało jakby ktoś próbował zamaskować odór stosu puszek po energetykach, upchniętych na tylnym siedzeniu, zbyt duża ilością zapalonych na raz kadzideł o zapachu patchouli. Podskakiwał na wybojach, a dwie walizki i kilka toreb wydawało z siebie ostrzegawczy dźwięk, grożąc, że w każdej chwili może dojść do detonacji, a ich zawartość w najlepszym wypadku rozsypie się po wnętrzu, w najgorszym skończy na desce rozdzielczej albo doprowadzi do wypadku.
Być może, gdyby miała więcej czasu, ubrania złożyłaby w kostki, tworząc przemyślaną konstrukcję, a nie wrzucałaby w pośpiechu zwiniętych w kłęby stert, ale czas naglił. Za dwie godziny ktoś (doskonale wiedziała kto) wejdzie do mieszkania i zorientuje się, że jej nie ma. W pierwszym odruchu zamruga z niedowierzaniem oczami, tak jak miał to w zwyczaju, a potem chwyci za telefon żeby usłyszeć, że..

...nie ma takiego numeru.

- Wydech, przypomnij sobie dlaczego tutaj jesteś

[2 tygodnie temu]

Siarczyste "kurwa" odbiło się od ściany w pustym mieszkaniu. Łazienka przypominała celę. Była mała, a ktoś kto urządzał mieszkanie, musiał mieć fatalny gust, ubierając ściany w mdłą, brązowo-kremową szachownicę. Dwie kreski, choć wciąż jeszcze niewyraźne, biły po oczach jak jaskrawy neon. Musiała je przymrużyć, spojrzeć pod innym kątem, zamknąć i otworzyć znowu, żeby przekonać się, że wciąż tam tkwiły. W tej samej odległości. Wyglądały jak znaczek równania. Sinhead Henderson = życie spierdolone na amen. Nie mogła mu tego powiedzieć. Nawet w wyobraźni nie potrafiła przywołać do głowy widoku siebie, kołyszącej zawiniątko, bujającej kołyskę, ani prowadzącej wózek. On byłby innego zdania i dlatego właśnie musiała uciekać. Spierdalaj Sinhead jak najszybciej, jak mantra echem wypełniło całą jej czaszkę. Jakby zmieniała się w jeden, wielki znak z napisem "wyjście ewakuacyjne".

- Zajrzyj głębiej w siebie

[5 dni wcześniej]

Znała tą drogę na pamięć. Nie raz wyjeżdżała, ot tak, z dnia na dzień. Po śmierci rodziców, ale wtedy tylko schowała się na wydmach. Szukali jej cały, boży dzień. Gdy magiczne osiemnaście osiągnęło swoją moc, pierwszy raz odważyła się przejechać drogę do Geelong, następnym razem do Melbourne, a raz nawet na inny kontynent. Ale zawsze wracała. Jakby miała w głowie wbudowany GPS, w który ktoś wgrał tylko jedną trasę. Do domu. I choć już trzy razy miała zaczynać nową ścieżkę życia, to ta zwinnie zakręcała. W każdym nowym życiu, wszystkie drogi prowadziły do Lorne Bay.

- Jeszcze głębiej

[dziewięć miesięcy temu]

Zakochała się wczesnym wieczorem, kiedy słońce ginęło za linią brzegu, topiąc swoje odbicie wśród spokojnych fal. Woda miała kolor spranego turkusu nakrapianego różem i pomarańczą. Smakowała równocześnie paskudnie i cudownie, wykręcając usta kryształkami soli, osiadającymi na włosach, twarzy i ramionach. Zakochała się w pustej przestrzeni na dzikiej plaży i znikomych śladach stóp. W muszelkach, tworzących coś na wzór dywanu, jakby Jaś i Małgosia przenieśli się na Hawaje, a zamiast okruszków rozrzucali ich unowocześnioną, nadmorską wersję. Pokochała chrzęst piasku pod stopami dzwoniącymi od ręcznie plecionych bransoletek i wysokie drzewa palmowe, przy których zdawała się być nic nieznaczącym, małym elementem złożonej układanki. I drobne rybki, uciekające przed jej ciałem, rzucającym się w wodne odmęty. A najbardziej ze wszystkiego kochała domek na uboczu, choć daleko mu było do hoteli i bungalowów, rozsypanych w okolicy. Niewielki, ale z pięknym widokiem. Dach przeciekał, a spod drzwi do uszu dobiegał świst wiatru. Ściany spowijały pajęczyny, a na podłodze leżał tylko materac. Stelażu musiała się pozbyć, był połamany.
A potem pokochała jego. Głęboki głos, który dudnił jej w uszach i sposób w jaki mówił do morskich żółwi. Bliznę na prawym boku i nieidealny uśmiech, który odsłaniał ukruszoną jedynkę. I coś mówiło jej, że chce tu zostać na zawsze, chyba.

- Skup się, bo zaraz będziesz rzygać

[dziewięć i pół miesiąca temu]

Policzki jej błyszczały od łez, kiedy po raz czwarty z niewzruszonym wyrazem twarzy przyrzekała, że tym razem nie wróci, chociażby miała firmę prowadzić zdalnie, a w nowym miejscu założyć farmę żółwi. Tylko wyraz twarzy rodzeństwa, choć wyjątkowo przekonujący, zdawał się mówić, że i tak prędzej czy później się złamie. Ale miała wszystko. Nawet deskę ulubioną, szczęśliwy breloczek z otwieraczem do piwa i całe naręcze niepotrzebnych ubrań, jakby to one miały być ostatecznym dowodem na to, że Sinhead Henderson tym razem wyprowadzi się z Lorne Bay na dobre.

- Tak jest, wyrzuć z siebie to wszystko. Nie przejmuj się torsjami. Rzygaj, zaraz wejdziesz na nową ścieżkę.

To w środku dalej w niej było. Musiała przyznać, że chujowa z niej byłaby matka. Ale, przyjechała żeby się tego pozbyć, nie? Teraz zapaliłaby skręta, ale w ustach wciąż czuła kwaśny posmak.
Sinead 'Sin' Henderson
01.09.1991
LORNE BAY
Surferka, WSPÓŁWŁAŚCICIELKA SIECI SZKÓŁ NURKOWANIA
Szkoła Nurkowania
OPAL MOONLANE
Stan cywilny, orientacja
Środek transportu
Przeważnie chodzi na piechotę albo jeździ motorem.

Związek ze społecznością Aborygenów
Jest zafascynowana ich historią i różnymi obrządkami. Zresztą taki tryb życia nomada, to jest coś co zawsze się jej podobało.

Najczęściej spotkasz mnie w:
Pełno jej wszędzie, choć najwięcej czasu spędza nad wodą, wstając skoro świt i najczęściej pozostając tam do późnego wieczora.

Kogo powiadomić w razie wypadku postaci?
Rodzeństwo

Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG?
Tak, ale bez zabijania i gwałtów!
Sinead Henderson
Alicia Vikander
powitalny kokos
sin
lorne bay — lorne bay
100 yo — 100 cm
Awatar użytkownika
about
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky
And as the clouds roll by we'll sing the song of the sea
witamy w lorne bay
Cieszymy się, że jesteś z nami! Możesz już teraz rozpocząć swoją przygodę na forum. Przypominamy, że wszelka niezbędna wiedza o życiu w niezwykłej Australii znajduje się w przewodnikach, przy czym wiadomości podstawowe odnajdziesz we wprowadzeniu. Zajrzyj także do działu miasteczko, by poznać Lorne Bay jeszcze lepiej. Uważaj na węże, meduzy i krokodyle i baw się dobrze!
twórcza foka
lorne bay
brak multikont
Zablokowany