Zablokowany
23 yo
159 cm
sumienny żółwik
I'm already a ghost
Awatar użytkownika
about
One minute he made her blush and the next he made her want to commit murder.

Post

Mój drogi Kasprze,

Wiem, że znasz mnie na wylot, dla Ciebie jestem jak otwarta księga, ale gdybyś kiedyś o mnie zapomniał, nawet na chwilę, to przygotowałam Ci drobną ściągę. Nawet nie wiesz jak ciężko jest być dziewczyną koloru we współczesnym świecie, pewnie wszyscy uważają, że to bzdura, że rasizm w XXI wieku już praktycznie nie istnieje, a ludzie są bardziej tolerancyjni. W większości są, ale zdarzają się też nieprzyjemne sytuacje. Osobiście nie musiałam się spotykać z wieloma z nich, ale moi rodzice… no oni mieli gorzej, gdy przyjechali do Australii na studia. Już wtedy byli parą i planowali wspólne życie, ale najpierw chcieli się wykształcić. Mój ojciec, jak dobrze wiesz, studiował medycynę i został lekarzem rodzinnym, od zawsze chciał, żebym poszła w jego ślady, ale nigdy nie chciałam się tym zajmować. Moja matka natomiast była biologiem morskim, ale oboje dobrze wiemy, że nigdy nie pracowała w zawodzie. Florystyka stała się jej pasją i temu się poświeciła. Tak samo jak nam, swoim krnąbrnym dzieciom. Znasz moje rodzeństwo, nie wiem jak z nami wytrzymali! Proszę, przyznaj, że byłam tą najgrzeczniejszą, inaczej przecież być nie mogło! Zawsze byłam miła i grzeczna, pomijając te momenty, w których zrywaliśmy się z lekcji, by popatrzeć na pływające statki wycieczkowe. Pamiętasz te dni? Ja bardzo dobrze. Chciałabym czasem do nich wrócić i znów być tym rozbrykanym dzieckiem.
Pozdrawiam, Raja.
Moja droga Gemmo,

Będziesz się ze mnie śmiała, wiem, już ja Cię dobrze znam! Muszę to jednak komuś wyznać, bo inaczej oszaleje. Pewnie uważasz, że powinnam to wszystko powiedzieć Kasprowi, bo w końcu to jego dotyczy, ale nie jestem na to gotowa. Nie wiem czy kiedykolwiek będę. Sama przed sobą boję się przyznać jak jest dla mnie istotny. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, bawiliśmy się razem od dziecka, nie pamiętam już jak wyglądało moje życie w momencie, w którym go nie znałam i wiesz co? Chyba nie chciałabym pamiętać. Ale zacznijmy od początku. Byliśmy z Kasprem nierozłączni już od piaskownicy. Oczywiście, że mówiłam wszystkim dookoła, wesoło biegając ze swoją lalką, że to mój chłopak z przedszkola, bo jakże inaczej? W szkole byliśmy razem w klasie, wspólnie ściągaliśmy na sprawdzianach i dostawaliśmy pierwsze banie w szkole. Zresztą to też pamiętasz, bo przecież byłaś tam z nami. Oboje dzielnie broniliście mnie, gdy ten psychol Toby zaczął mnie wyzywać i popychać na szkolnym boisku. Kas zresztą bardzo często obrywał za to, że starał się być moim rycerzem na białym koniu, nie wiem czy kiedykolwiek mu za to podziękowałam. Chyba muszę to zrobić. W każdym razie, wiesz jak to było w szkole. Śmialiście się ze mnie, że jestem zbyt delikatna i miła dla wszystkich, nawet tych, którzy nie koniecznie byli mili dla mnie. Taki już mam charakter. Tak samo jak to, że lubiłam się uczyć, wiem, wiem… kujon. Byliście beznadziejni, przyznaj, że zazdrościliście mi dobrych ocen, nawet tych z WF! Byłam szybsza niż wy, Kasper zawsze się obrażał, gdy przegrywał ze mną w wyścigach. Ty mówiłaś, że pewnie piłam za mało mleka i mam kości z gumy, dlatego potrafię się tak wygiąć w różne strony. Całe szczęście moi rodzice byli bardziej wyrozumiali niż Wy i zapisali mnie na gimnastykę artystyczną, kocham ich za to, bo stało się to moją wielką pasją.
Pozdrawiam, Raja.

Mój drogi Ryderze,

Mam nadzieję, że nie smucisz się przez to, że zaprosiliśmy Cię do wspólnego mieszkania, bo nie było innych kandydatów do tego wolnego pokoju. Szczęście się do nas uśmiechnęło, bo mogłeś okazać się jakiś kandydatem do policji i nie moglibyśmy wtedy hodować naszych zielonych roślinek! Całe szczęście, jesteś super! Gdybym nie poszła na studia to pewnie byśmy się nigdy nie poznali. Dobrze, że jakoś udało mi się skończyć liceum i wyprowadzić się od rodziców. Nie żebym ich nie kochała, nie zrozum mnie źle, ale chyba wolę mieszkać z Tobą, Gemmą i Kasem. Lata mijają i zobacz jeszcze się nie pozabijaliśmy! Może to zasługa tych naszych jointów… a może po prostu jesteśmy zgraną ekipą. Oby to drugie. Co do tych moich studiów to nie są wcale takie złe, może inżynieria środowiska brzmi nudno, ale naprawdę jest fascynująca! Też, by się cię spodobało, nawet jeżeli jęczysz, że nie. Swoją drogą, dzięki, że pomogłeś mi znaleźć pracę w tym hotelu. Nie żebym chciała pracować jako recepcjonistka, ale po co się oszukiwać, nic lepszego do roboty i tak nie mam.

Pozdrawiam, Raja

Mój drogi Kasprze,

Czy Tobie też to wszystko śni się nocami? W kółko przeżywam koszmar tamtego wieczora i kilku następujących po nim dni. Staram się zapomnieć o tym jak wyglądała twarz tego mężczyzny, gdy rzucał w moją stronę obraźliwymi tekstami, nie on jeden… takie sytuacje miały często miejsce. Ty nie mogłeś się powstrzymać, zawsze chciałeś mnie bronić, nawet jeżeli przywykłam do tak przykrych słów, Ty i tak chciałeś być moim rycerzem na białym koniu. Zawsze to doceniałam i teraz też doceniam, chociaż może tamtego wieczora powinniśmy sobie odpuścić. Może powinniśmy odwrócić się na pięcie i pójść swoją stronę. Tak, pewnie tak byłoby lepiej. No, ale nie. W końcu jesteś moim obrońcą więc w ruch poszły pięści, szkoda tylko, że facet był od Ciebie zdecydowanie większy i kto wie jakby to wszystko się skończyło, gdyby nie rozdzielili Was przechodnie. Słyszałam co wykrzykiwał gdy od nich odchodziliśmy, ale szczerze mówiąc, nie pomyślałabym, że serio będzie w stanie coś takiego zrobić. Dlatego byłam bardzo zaskoczona, gdy zaledwie kilkanaście minut później stanął naprzeciw nas w ciemnej alejce trzymając w rękach nóż. Myślałam, że to jakiś podły żart, ale niestety zrozumiałam, że tak nie jest gdy facet rzucił się na Ciebie ze wściekłością. Chciałam Ci jakoś pomóc, ale nie wiedziałam jak, co ja mogłam? Krzyczałam, prosiłam i nic… sytuacja robiła się coraz bardziej okropna i wtedy przypomniałam sobie o drobnym scyzoryku, który podarowałeś mi kiedyś na urodziny. Zawsze nosiłam go w torebce, bo z jednej strony miał otwieracz do piwa, a to przecież się mogło przydać w każdej chwili. Wyciągnęłam go, podbiegłam do was i w przypływie strachu, adrenaliny i chęci przetrwania znalazłam w sobie siłę, by wbić ostrze w szyje naszego oprawcy. Wciąż pamiętam jak krew tryskała z jego żyły. Ręce trzęsły mi się, a nogi odmówiły posłuszeństwa i osunęłam się na ziemię nie wiedząc co zrobić i co się właściwie stało. Ty znów chciałeś mnie bronić, być moim rycerzem, wiedziałeś, że jeżeli teraz zadzwonimy na pogotowie, to być może uda nam się go uratować… o ile nie wyciągniemy scyzoryka. Tylko co wtedy? Pójdę do więzienia na usiłowanie zabójstwa? To nie mogło się tak skończyć. Czy to dlatego wtedy zabrałeś ten scyzoryk pozwalając mężczyźnie się wykrwawić? Czy kiedykolwiek Ci podziękowałam za krycie mi tyłka przez te wszystkie lata? Mam nadzieję, że tak. Wiem, że cudem udało nam się uniknąć pójścia za kratki, a śmierć typa w końcu zrzucono na porachunki mafijne, bo jak się okazało, należał do jakiegoś gangu. Może mamy jednak trochę szczęścia. Całe szczęście, że byliśmy w tym razem i oboje możemy spróbować wrócić do normalności.
Pozdrawiam, Raja


Ciekawostki:
- jest wielką romantyczką, czyta dużo romansów, szczególnie takich w stylu Dumy i Uprzedzenia
- często ją można spotkać jak leży na łące z książką w ręku i czyta robaczkom i roślinkom swoje ulubione fragmenty romansów
- jest bardzo wysportowana
- jest osobą bardzo ogarniającą typowe życiowe kwestie, wie, że trzeba zrobić zakupy jak brakuje jedzenia w lodówce, wie, że trzeba zapłacić rachunki, wydaje sie to nic takiego, ale nikt z jej współlokatorów na te sprawy nie wpada i ona musi się tym zajmować
- nie ma samochodu, zazwyczaj jeździ wszędzie ze swoim przyjacielem Kasprem, z którym też planują niedługo ukraść kota, ale cii... top secret
- bardzo boi się burzy, szczególnie tych w nocy, nie może wtedy spać i zawsze przyłazi do któregoś ze swoich współlokatorów
- uwielbia muzykę z lat 70-tych, 80-tych i 90-tych
- gdyby mogła wyglądać inaczej, chciałaby być jak Scarlett Johanson w 2 części Iron Mana
- lubi bajki disneya, jej ulubiona do Pocahontas
- pali papierosy i blanty, alkohol pije sporadycznie, a jeżeli już to jest to najczęściej wino z przyjaciółkami
Raja Bishara
19.10.1998
Lorne Bay
Recepcjonistka
RILEY HOTEL
fluorite view
panna, hetero
Środek transportu
Raja nie ma swojego samochodu, jeździ wszędzie ze współlokatorami. Ma natomiast swoje rolki i rower!

Związek ze społecznością Aborygenów
Raja, z racji tego, że sama jest kobietą koloru, bardzo się utożsamia z Aborygenami, chciałaby dowiedzieć się więcej o ich kulturze, ale nigdy nie ma na to czasu.

Najczęściej spotkasz mnie w:
w pracy, w okolicy, w której mieszka, na plaży, w sklepie, na wycieczkach w lesie, na łące

Kogo powiadomić w razie wypadku postaci?
rodzeństwo

Czy wyrażasz zgodę na ingerencję MG?
Tak
Raja Bishara
Amita Suman
inej, zoya, lizzie, adore, chandler, penny
catlady#7921
100 yo
100 cm
świąteczne słońce
So we sailed up to the sun till we found the sea of green
Awatar użytkownika
about
Oh won't you come with me where the ocean meets the sky
And as the clouds roll by we'll sing the song of the sea

Post

witamy w lorne bay
Cieszymy się, że jesteś z nami! Możesz już teraz rozpocząć swoją przygodę na forum. Przypominamy, że wszelka niezbędna wiedza o życiu w niezwykłej Australii znajduje się w przewodnikach, przy czym wiadomości podstawowe odnajdziesz we wprowadzeniu. Zajrzyj także do działu miasteczko, by poznać Lorne Bay jeszcze lepiej. Uważaj na węże, meduzy i krokodyle i baw się dobrze!
brak multikont
lorne bay
Zablokowany